criminalist blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 9.2003

    Chwilowo nie mam o czym rzezbic.

    Mam w domu PS2 i rezam Tekkena 4.

    Bylam dzis u kumpla na PS1 porezac w Dance Dance Revolution.

    Mam dosc.

    Kocham walki na forum.

    Kocham pisac dlugie posty.

    Kocham byc doceniania.

    Narcyzm? Moze…
    Ale jakby was ktos non-stop w dupe kopal, tezbyscie sie cieszyli z jednej malej pochwaly…

    Mimo to – adwokatem nie bede.

    Z kota nici.

    1 komentarz

    Tzn z 4ro miesiecznej syberyjskiej kotki, pewnej siebie, ciekawskiej…

    …podeszla jako pierwsza do mojego kocura, zaczely sie jezyc, warczec na siebie…

    …myslalam ze bedzie ok…

    ..nie bylo, dwa razy sie do niej rzucal…

    …i rozdarl mi plakat Lary Croft ktory mam na drzwiach….

    FUCK!!!

    Kiepska kondycha psychiczna(problemy z koncentracja).

    Dzis obudzilam sie z bolem glowy, ramion, podczas zajec wokalnych rozbolalo mnie gardlo i wezly chlonne.

    Jutro nie ide na zadna impreze.

    Bede z kumplem film ogladac i opiekowac sie nowym kotem (jutro biore na proobe syberyjska malutka 4misieczna kote – nie mylic z rosyjskim niebieskim! bo ten moj to pers bedzie :P ).

    W szkole jest DO DUPY!!!

    A ja sie nie nadaje do niczego.

    Czytalam „Medaliony” Zofii Nalkowskiej.

    Kto jedzie ze mna do Oswiecimia?

    Fajnie jest dluzej posluchac znajomego glosu, ktory przypomina jedne z piekniejszych chwil…

    Milo jest byc zaskoczonym na nowo…

    I wbrew pozorom, mozna odnalezc chociaz jedna odpowiedz na tysiace pytan…

    Po mojej lewej – okno.

    A za oknem widok na osiedle.

    Na osiedlu bloki.

    Zza jednego z blokow wschodzi slonce.

    Piekne. Czerwono/pomaranczowe.

    Takie….MORSKIE

    Chcialabym tak bardzo to powiedziec….moglam to wczoraj zrobic…A jednak, to jeszcze chyba nie ten czas.

    Tym razem zagle.

    Pizdzilo jak cholera.

    Na poczatku zapowiadalo sie wesolo. Poki nie przyszlo mi trzymac wszystkich szotow i steru.

    A potem wkrecanie sie palcow pod szoty od foka…

    Genialnie…

    Pociag.
    Okno otwarte.Lokicie za.Na uszach sluchawki od walkmana.
    Wpada kobiet.Do wagonu.Z komorka.
    Sciagam sluchawki.
    „Jest tu lekarz?!”
    „Co sie stalo?” – pytam.
    „Kobieta zemdlala!”
    „Spokojnie,jestem ratowniczka wopr”.

    Juz przytomna.Puls i oddech w normie.Prawdopodobnie niedotlenienie.

    Karetka.

    Jedziemy dalej.

    Dzampreza.

    Brak komentarzy

    Znowu dyskoteka. Ale nie bylo tak fajnie jak wczoraj.

    Jutro trening, basen, 18tka kumpeli i „oczko” Najlepszego Przyjaciela na Ziemi….

    …a jednak tak magicznie.

    …czarna…

    …dluga…

    …na ramiaczkach…

    …prosta…

    …bez zadnych dodatkow…

    …zmyslowa….

    Nowa. Sukienka.

    Moze nie do konca. Ale po prostu opadlam z sil. Z tych, ktore motywuja mnie do zycia.

    Czemu zyje?

    Czemu istnieja ludzie?

    Czemu istnieje zycie?

    Co bedzie jak nie dostane sie na studia?

    Dlaczego mimo iz rodzice wiedza ze okres dojrzewania to nieciekawa sprawa – czepiaja sie tylu rzeczy?

    Dlaczego mowi sie tyle o bledach, a my tez je popelniamy?

    Stos pytan.

    Powod? „HERO”

    …iz Kosheen jest the best? Nie? No to mowie.

    Kosheen jest the best


    • RSS