criminalist blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 7.2004

    …do Miedzyzdroji jako ratownik. Wracam jakos pod koniec sierpnia. Moze pojawie sie wczesniej na jeden dzien.

    Pa.

    …objawia sie poprzez selektywnosc informacji pojawiajacych sie na tym blogu?

    Jakos nie zbiera mi sie na szczegolowe opisywanie wszystkiego,co mnie spotkalo.

    Nie pisze nawet o tym, ze zniknelam na cala noc z srody na czwartek…

    Ale napisze jedno. Przestalam sie na moment sluchac innych. Posluchalam siebie. I nie zaluje.

    …to dlaczego nie chce uciac kontaktu i juz? Tylko gadam na tym gg…

    Nie oddalam mu jego rzeczy, jest chory, ponoc 39 goraczki…no mnie generalnie to rypie, oby tylko ruszyl zada i przywlookl sie swoj stuff.

    Strasznie jest miec swiadomosc ze nastepna kobieta moze miec z nim o niebo lepiej.

    To boli.

    I nie mam nic wiecej do dodania.

    Jestem studentka turystyki i rekreacji w Szczecinie :)

    Wyniki Poznania wkrotce…

    A rozmowa na japonistyke byla chora, wiec zachowam wszystko dla siebie, szkoda mi tu poswiecac miejsca :>

    I ch** w du** tym, ktorzy mi zle zycza! :P

    …ze sprowokowanie jego do wywalenia mnie z listy na gg bylo dobra rzecza.

    Zle czuje sie z tym, ze tak to sie konczy. Oby tylko dlatego, ze nadal mocno go kocham.

    Ale coz, skoro inny nie widza swoich bledow, tylko ciagle innym wytykaja rozne rzeczy, zeby nie poczuc sie winnymi…to tylko takie rozwiazanie ma sens.

    Irytuje mnie to ze przez jego wyjazd odklada sie termin oddania mu jego rzeczy…Ja chce to definitywnie zakonczyc, bo wykanczam sie psychicznie…

    ***

    Jak zareagowal na moje „nie chce miec z toba kontaktu bo zle na mnie dzialasz”?

    W skrocie: wytykal mi zle rzeczy,patrzyl przez swoj pryzmat, i stwierdzil ze jestem konfidentem. I normalny facet nigdy ze mna nie bedzie bo konfidentow nalezy tepic.

    …ale nastroju zbyt pozytywnego nie mam i teraz opisywac nie bede (sorry wam).

    Ten kretyn wylal mi wczoraj sms’a, powodzenia na egzamach, etc. Kurwa…
    Dzwonil. Nie odbieralam. I znowu sms. Ze czemu nie pisze, mam dac znac, a on wylozy i nie bedzie dzwonil.

    Na co ja mu pozniej, zeby mnie nie straszyl, ja komorki non stop przy sobie nie nosze…

    Dzis telefon. Nieznany nr. Odbieram. On. Czemu od razu sie nie rozlaczylam?
    Pyta o set ktory mu sciagalam…mam. Ale nie wiem kiedy wracam. Bo on wyjezdza. Ja wracam i tez wyjezdzam.
    Nie dogadamy sie.

    Oddzwonilam. Powiedzialam, ze on dzwoni tylko wtedy kiedy mu jestem do czegos potrzebna, ze nasze stosunki jakiekolwiek rozwalil calkowicie telefonem podczas mojego pobytu w Poznaniu i nastepnym stwierdzeniem „ze to bylo pod wplywem chwili”. Ze zachowuje sie jak dziecko w piaskownicy.
    Jeszcze pretensje, ze co ja gadam. Ze on dzwoni, interesuje sie, bo chce wiedziec co z moimi egzaminami. Ze jemu nie chce gadac, ale komus innemu bym powiedziala…

    Po pierwsze, ktos inny nie odwalal mi takich numerow i mnie nie oklamywal. I ze ja niby gorsza nie jestem.
    Bo „moze i ciebie oklamywalem, ale nie mieszalem do nas mojej mamy. To boli i bedzie bolec”.

    A ja na to, ze wykladam. Nie ma nas, miedzy nami nic juz nie ma i nie bedzie. Jest roznica miedzy klamstwem, bo kolesie sa wazniejsi a miedzy powiedzeniem jego mamie, ze zamiast byc ze mna latal gdzies z kumplami (sprawa sprzed miesiaca…)…

    Jak powiedzialam mu, ze nie zasluguje na to, zebysmy utrzymywali kontakt (po raz drugi z reszta…) to sie rozlaczyl (po raz drugi z reszta…).

    Na gg musial sie odezwac, jakby inaczej…

    „Powodzenia na egzaminach. Przepraszam ze sie rozlaczylem, ale skoro nie zaluguje na znajomosc, to nie mamy o czym rozmawiac”

    Mam nadzieje, ze dotarlo.

    Napisalam zeby nie pisal, nie dzwonil, wroce to sie odezwie, zabiesh wszystkie swoje rzeczy.

    I na tym skonczymy ten cyrk, bo inaczej nie da sie tego okreslic.

    A jutro jade do Poznania, bede tam do piatku. Potem chyba spale wszystkie ksiazki.

    …z testu na turystyke i rekreacje w Szczecinie.

    Czy wystarczy?

    Palant dzwonil, nie odbieralam. Nie chce z nim rozmawiac. Wyslal sms’a.

    „widze ze mnie olalas, spoko, chcialbym tylko atlasy odebrac w niedziele”

    „wracam 17tego,wtedy ci je oddam,na razie sa mi potrzebne”

    …co nie znaczy ze wyjechalam ;P

    **

    Znowu dzwoni. Z komorki ojca. Nie odbieram.

    „Powiedz mi czemu nie odbierasz fona jak do ciebie dzwonie”.

    Milcze. Strzalka. Telefon.

    „Albo nie odpisuj, trzeba sobie odpuscic wszystko nawet ta znajomosc”

    Heh, oto jego wytrwalos. A z reszta. Ja i tak nie chce znac tego czlowieka.

    13tego czeka mnie rozmowa kwalifikacyjna na turystyke i rekreacje w Poznaniu.

    Cuda sie zdashaja :)

    A ten frajer niech zaluje, bo olal madra kobiete :)

    Przepraszam za soczysty wstep.

    W piatek przed wyjazdem wysylal smsy. Ze powodzenia, ze nie chce zrywac kontatku, dzwonil, nie odbieralam.

    W pociagu wlaczylam koma, nie odbieralam.

    „Nie chce z toba rozmawiac przed egz.”

    „Rozumiem, musisz sie skupic, chcialem tobie powiedziec cos milego, nie bede juz miec okazji”

    „Mile slowa od kogos kto mnie rani nie przyniosa mi szczescia”

    „Masz racje, slowa ->wroc do mnie<- nie uszczesliwia cie.Niech bedzie jak jest.Pa”

    Rozmowy. Ze czemu. Po co. Dlaczego znowu.

    I ze jestem wspaniala, zasluguje na kogos, kto doceni to ze mocno kocham, ze potrafie zrobic dla faceta wszystko.

    Caly piatek rozmowy, fajne, luzne, smiszne.

    Po to, zeby dzis dowiedziec sie ze jestem natretna. Ze tamto bylo pod wplywem chwili.

    Wykrzyczalam przez sluchawke ze mam dosc zabawy moimi uczuciami. On, ze nie chce ze mna gadac, ze liczyl na to ze dam mu dzis spokoj.

    Rozlaczyl sie.

    Nie chce go znac.

    **

    Egzamin z gegry na turystyke i rekreacje byl chodzaca masakra. Nie dostane sie raczej. A na rozmowe kwalif. z anglistyki zabraklo mi 4 pkt…


    • RSS