criminalist blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2004

    Minal rok.

    3 komentarzy

    Jak jestem z Niebieskookim.
    Konkretnie to juz wczoraj (znaczy sie w piatek).

    Bardziej burzliwego zwiazku to ja w zyciu nie mialam. On z reszta tez nie…

    Wszystko uratowane…

    1 komentarz

    Jestem dluzna. Do konca zycia. Zrobie dla Tego Czlowieka wszystko.

    Szkoda ze juz spal, nie moglam Mu podziekowac…

    Placz od 4 dni.

    3 komentarzy

    Przez Niego. Oczywiscie. Przez moje glupie fazy. Przez klotnie.

    Ciagle cos, meczy mnie to.
    A wczoraj? Przezylam istny szok, bo nie wiedzialam, z On toleruje takie rzeczy, bo „przeciez to normalne”.

    No no, moze dla Ciebie.

    Ciagle musze zakladac klapki na oczy.
    Nie jestem kobieta dla Niego. Jestem straszny delikates.

    Ale On sie upiera. Ze jestem.

    Warsztaty Capoeira

    1 komentarz

    …byly przecudne :)

    Zagoscili u nas Profesorowie Porquinho od oraz Boca de Peixe. Energia byla wszedzie…

    W sobote w Soho odbyl sie pokaz, ktory lekko skiepscili fani Pogoni (eh ten alkohol i dragi…)

    Nie nocowalam w domu ani z piatku na sobote, ani z soboty na niedziele…

    Nie wyspalam sie tez za bardzo.

    I po tym weekendzie nie jestem tak do konca…w pelni aktywna psychicznie. Troche sie dobilam noca z soboty na niedziele i polowa niedzieli (nigdy wiecej nocki z kumplami Niebieskookiego, nie mozna sie nawet kulturalnie wyspac…).

    A co w sercu? Hmm. Ogolnie dominuja czasy dobre, tyle ze te zle tez nachodza na pamiec.

    W tej chwili (mamy niedziele, godzine 21:03) nie potrafie zdefiniowac samej siebie.

    To zagladanie w glab siebie bywa naprawde bolesne.

    Zaczynam sie siebie bac. Jestem dziwnie niepozytywna,szczegolnie kiedy jestem sama ze soba. Szczegolnie kiedy nie ma Jego.

    Wszystko sie ulozylo. Nie wiem tylko na jak dlugo. Mam nadzieje. Jak zwykle z reszta.

    Uczelnia jest straszna. Nudna na potege. Nie to, ze watpie w to, co wybralam, ale ci wykladowcy…ble.

    A wracajac do samej siebie…co z tego, ze jest szkola, treningi, terapia i niedlugo wroci szkola muzyczna…co z tego ze fizycznie jestem niedostepna.

    Moj umysl ciagle jest przy Nim…nie wiem tylko po co.

    …wystarczy tydzien, zeby przekonac sie ze ludzie sie nie zmieniaja.

    Ja nie wiem co mam zrobic.

    To prawdopodobnie bedzie koniec. A jak nie koniec to separacja.

    Chociaz nie wiem czy to drugie ma jakikolwiek sens.

    Wczoraj odbyla sie moja pierwsza jazda z zakresu kursu na prawko. Owszem, prawko zaczelam dawno temu, ale dopiero teraz znalazl sie czas na jazdy. No i…jestem pod wrazeniem :)

    Dla wtajemniczonych: jechalam przez Osowo na Glebokie :D

    Znaczy sie przejechalam wczoraj 14 km ;) I zmiana biegow wcale nie jest taka trudna :)

    Przeczucie.

    1 komentarz

    Ze bedzie lepiej.

    Przekonamy sie…ew. bede obwiniac tylko siebie (ile razy to mowilam)?

    Serce nie sluga…

    No i sie wydalo.

    2 komentarzy

    Ile w tym wszystkim bylo prawdy, ile klamstwa.

    Umowil sie ze mna. Mial przyjechac. Ale wybral kumpli.

    Nie wiem czy pisanie czegokolwiek jeszcze ma sens.

    Nie wiem co mam dalej robic.


    • RSS