criminalist blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2006

    …i bynajmniej nie chodzi o event MDT. Tzn. chodzi, ale pośrednio i nie o Welcome To…
    Przytaszczyłam tu swoje zacne 4 litery na nagrania. Wszystko fajnie, ale nadal mam zapalenie gardła ;]

    Jutro Wrocław, Sensation White Polska by Essence Music – moi przeciwnicy mnie zlinczują. I nadal zastanawiam się, czy jechać w koszulce MDT (Party Girl). Tak tak, wiem, mam fantastyczne problemy.

    A z rzeczy bardziej przyziemnych to zastanawia mnie to, czy Pani Szefowa wogóle przesłała mi kasę na konto. Bo przelew poszedł we wtorek po 15, a mamy piątek, 22:28. I mnie to wkurwia delikatnie mówiąc. Albo pomyliła nr konta, albo nie wpłaciła i nie może się przyznać. No i dodatkowo na kolejnego smsa z prośbą o sprawdzenie tego przelewu dostałam smsa (bo Szefowa nie odbiera jak dzwonie), że nie ma jak sprawdzić przelewu, jest w Szczecinie, walą się jej promocje, że jej przykro ale więcej wolnego piątku nie dostanę i że biuro prosi się o posprzątanie. Sarkazm czy zlośliwość? W środę wyszłam z pracy w stanie „ja pierdole moja głowa”, w czwartek rano dzwonie, że nie idę do biura bo ledwo gadam, więc wnioskuję, że brak kasy to tak po to, żebym nie wyjechała. A tu niespodziewajka – pożyczam kasę i mam za co jechać.

    Nie chce mi się o tym już pierdolić. Każdy każdego w chuja robi.

    „Kup na allegro” – jak to ujął Kresz. Bo tam podobno WSZYSTKO mają.
    A nie prawda. MDT nie mają ;)

    No właśnie, jeśli już mogę coś nabazgrać, to to, że impreza w czwartek była BARDZO udana. Andrew Boardman (UK) oraz Cez Are Kane (MDT Agency) + Novy (Słupsk).
    Żona Boardmana rozpiła mnie prawie, że na maksa (dzięki ci panie za istnienie wody mineralnej – nie nie nie, nie miałam kaca, wypiłam ją zanim poszłam spać ;)).
    Natomiast piątek upłynął mi pod znakiem pracy na promocjach. Zostałam odwieziona autkiem do Reala (sama bym się tam nie doczołgała). Aaaa, pewnie pytacie KTO mnie zawiózł? No cóż…;>

    Weekend to praca oczywiście. A Real jest luzacki. Powinni mnie dawno wywalić (i nie tylko mnie) za to co tam się wyrabia (podjadanie innym hostessom jedzenia na ich promocjach, wychodzenie na przerwę więcej niż trzeba).

    Ale jak to mawiają, w życiu trzeba sobie radzić.

    ***

    Wogóle to – uwaga uwaga – rozpoczęłam naukę na 5tym już instrumencie, jakim jest gitara (przykro mi, że was rozczarowałam, i nie jest to flet prosty). Klasyczna oczywiście.
    A ponadto, w czwartek wieczorem wyjeżdżam do Poznania się nagrać. Po czym w sobotę po południu wyruszam na Sensation White Polska (tutaj pokazuje wam napis „proszę wybuchnąć sarkastycznym śmiechem” zamiast „bijemy brawa”). Gdyby nie to, że mam bilet za 135 zł, olałabym ten event, bo naprawde nie ma tam nikogo, kogo MUSZE usłyszeć. Powiem inaczej – jest lipa na maksa. Ale tak to już jest, jak inna konkurencyjna agencja nie ma siana, żeby zapłacić za kogoś z wyższej półki I w tym momencie zadajmy sobie pytanie – jaki jest sens, aby robić kopię czegoś – bo impreza jest oryginalnie holenderska – skoro nie mamy na to i warunków – bo robimy to na 9 tyś ludzi a w Holandii robią to na 40 tyś – a poza tym NIE STAĆ NAS NA TO? coż, nasówa się myśl „prawie jak Sensation White”. A jak powszechnie wiadomo – prawie robi WIELKĄ różnicę.

    Dlatego też nie mogę doczekać się Independance@Arena Poznań; 11.11.06.

    A tak sobie.

    Brak komentarzy

    A praca dalej. W sumie to koniec weekendu więc i koniec pracy. Byle do jutra – wjazd na biuro z Panią Szefową.

    Bez rewelacji generalnie, tyle tylko że ktoś na lewo i prawo pierdoli głupoty na mój temat, ale to już normalne ;]

    Rabarbar.

    3 komentarzy

    aBoo 12:08:39
    nie rob fryzur z lat 80

    aBoo 12:08:43
    nie te czasy

    Ja 12:08:55
    no i co z tego, ze nie te czasy?

    Ja 12:09:16
    kto jak kto, ale Ty wiesz doskonale, ze wali mnie to co „na czasie”

    aBoo 12:09:41
    tu nie chodzi o mode

    Ja 12:09:48
    to o co?

    aBoo 12:09:53
    ta fryzura jest zabawna

    Ja 12:09:58
    i ma byc zabawna

    aBoo 12:10:06
    chcesz, by wytykali sobie Ciebie palcami ‚popatrz, ale faza’?

    Ja 12:10:07
    nie jestem 30tka ktora musi byc ą i ę

    Ja 12:10:10
    a niech wytykaja

    aBoo 12:10:19
    ok, up 2 u

    Ja 12:10:52
    wiesz co, starzejesz sie

    ***

    No comments.

    Urwanie bloga.

    2 komentarzy

    Nie piszę tak namiętnie jak nigdyś. Ciekawe czemu?

    Zbiegów okoliczności w mym życiu ciąg dalszy.
    Biorąc pod uwagę fakt, że miałam error ze znalezieniem pracy w Szczecinie, nabazgrałam maila do pracy jako hostessa (tym razem na promocjach w hipermarketach, nie w Japonii :P). Spotkanie dnia tego samego. Pogawędka. Ustalenie hiper’a i promocji. Pogawędka. Pani szefowa szuka kogoś do pracy w biurze jako koorydnator hostess oraz pracę przy programie Work & Travel. Mówię, żem turystyka i rekreacja, języki znam. Pani Szefowa mnie bierze od ręki. Tylko musimy biuro złożyć do kupy. I że służbowy telefon dostanę. I że w czwartek szkolenie.
    No i ona z Koszalina jest. Więc ja (głupia, oj głupia :P) nie mogąc ugryźć się w język pytam, czy Pani Szefowa zna dj Krisa. I Pani Szefowa duże oczy robi. Bo zna, i to dobrze. A ja w śmiech.

    Czy ten świat mały nie jest?
    W czwartek robimy Krisowi niespodziewajkę i zabieram Panią Szefową do Trezora. Się będzie działo.

    Umieram po weekendzie stania w kerfurze i namawiania panów na Rexone dla Menów, bo można Hummera H3 wygrać.

    Nu Dezajn.

    2 komentarzy

    Znaczy się polazłam do fryzjera zrobić odrosty i się ściełam. I teraz jestem Futuristic Phunky Girl na maksa. Tipsów brak, wygląd taki naturalniejszy, szarpnięty lekkim makijażem…

    „Coś Ty z moją Klaudią zrobiła?! Wypluj ją natychmiast!” – krzyczała do mnie Zygzy.

    Kołobrzeg. 3 miesiące walki o swoje własne „ja”. 3 miesiące wrażeń i refleksji.

    Chcę być sobą, do cholery.


    • RSS