criminalist blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 9.2008

    Pojechal. Na lotnisko. A potem polecial, mam nadzieje, ze szczesliwie. Wszyscy Wlosi opuszczajacy hotel i ci, ktorzy zostali jeszcze, podziwiali mnie i moja histerie. Fabrizio postanowil nawet wykopac mnie do hotelu zanim autobus odjedzie, ile mozna patrzec w oczy bezradnej kobiety, ktora zostawia sie na drugim koncu swiata.

    Czyli dostalam dzien wolnego z tego tytulu iz Fabrizio rowniez jest zwolniony z obowiazku zabawiania turystow z powowdu wywiezienia sie do kraju rodzimego, jakim jest Italia, w nadchodzacy poniedzialek. W sensie szefostwo daje zakochanej parce dzien w stu procentach tylko dla siebie, cobym za dlugo nie ryczala. No no, milo z ich strony.

    I have faith in me
    I have strenth in me

    Inaczej notki zatytuowac nie moge. Wiecznie to samo, jak nie urok to sraczka. Czyli temat damsko-meski na swieczniku. Wez badz madry i miej wszystko gdzies – jego juz tu nie bedzie w poniedzialek, wiec naprawde powinnam pierdolnac drzwiami i powiedziec ‚spierdalaj, ja robie za twoja prywatna apteke przez 3 dni twojej pierdolonej choroby, a teraz co, na debilne teksty ci sie zbiera??’. Niestety, ani po wlosku ani po hiszpansku tego nie powiem, po angielsku nie ma to takiej mocy jak po polsku.

    Faceci nie potrafia powiedziec ‚przepraszam’, tylko wola pierdolic jakies komplementy i mizdrzyc sie do nas, e ?? Geeez…

    Jak zaczynam miec wyjebane, to ma pretensje, jak on ma wyjebane, to jest ok. Czyli tak jak w Polsce, z naszymi rodowymi produktami.

    5 lat

    Brak komentarzy

    O ile dobrze licze, to 3 wrzesnia moj blog skonczyl 5 lat. Jesli doliczymy bloga poprzedniego, dojdzie do tego jakies kilka lat wiecej. Z 8 jakos.

    If you love something, let it free. If it will come back to you, it loves you too.

    Nie kocham, ale chce, zeby zostal i nie wyjezdzal do Wloch. Nie mam prawa go zatrzymywac, bo od poczatku wiedzielismy ze kazde z nas kiedys wyjedzie. A on sprawia ze pekam w srodku, codziennie jakas jedna drobna slodka rzecz. I nie wierze, ze on tego nie widzi.

    Ale to chyba zadne odkrycie. Znowu scielam wlosy. Znowu sama. O ile gora rzyma sie kupy, o tyle reszta, nie scieta (w stylu niemcow z lat 80) wyglada tragicznie. Przeczekam. Upinam w kucyk i jest ok. Ale generalnie debil ze mnie nie z tej ziemi. Nigdy wiecej ! Powiedzialam sobie 4 miesiace temu. I z powodu roli Killerqueen w We will rock you pocielam wlosy bo nie moglam ich wyszopowac na sztywno do gory. DEBIL !!!

    Coz by sie mialo dziac, jak nie dzieje sie nic. Nie no, dzieje sie, jest praca, sa dzieci (w sensie miniclubowe), jest mezczyzna, jest zapierdol. W tym tygodniu czeka mnie trzykrotne wcielanie sie w Killerqueen (specjalnie zakupilam do tej roli zolte szpilki – cos, co zawsze chcialam miec a teraz to juz wogole znalazl sie pretekst – poza tym jedyne 7 euro, moj mezczyzna wyl ze smiechu jak biegalam po sklepach krzyczac ‚a moze to tez dla Killerqueen???’).

    Matka milczy. I dobrze.

    I generalnie to…to nic w sumie. Mowilam juz, ze kolor wlosow zmienilam ? Na fiolet, ciemny taki.

    Dia libre.

    1 komentarz

    Wreszcie dzien wolny, chociaz i tak czasu malo na cokolwiek. Matka pojechala do domu we wtorek, nie bede wdawac sie w szczegoly jej akcji zwiazanych z pobytem tutaj, powiem tylko tyle ze jedna skonczyla sie nawet kradzieza mojego telefonu oczywiscie w jej wykonaniu, telefon odzyskalam, byly rozmowy, unikanie jej obecnosci, temat alimentow od ojca…Chore chore, wszystko chore. Mam nadzieje ze teraz bedzie juz tylko lepiej. Zostane sobie tutaj do konca roku (gdyby nie studia, wiem, ze bym nie wrocila), posplacam dlugi, wroce, napisze prace, zalicze zalki, obronie sie i spierdalam. Oczywiscie chce sie trzymac jak najdalej od rodziny, bez wzgledu na branie mnie na litosc.

    Z zakresu ‚souvenir z wysp’ dorobilam sie seksownej szramy w poprzek plecow od jednej lopatki do drugiej. Nie musze mowic, jak piekielnie bolalo podczas dezynfekcji i pod prysznicem. Efekt trenowania do wystepow z ekipa – Claudia wskoczyla mi na plecy, i niestety, myslac ze wstaje, ja sie podnioslam, ona zleciala i zahaczyla mnie butem. Efekt jak przejechac sie nagim cialem o plastiku albo po drewnianym parkiecie. Infekcja i antybiotyk. Poza tym moge robic za rasowego pirata podczas Pirate Day w moim mini klubie.

    Relacje damsko meskie odbywaja sie na poziomie Polka-Wloch. On wyjezdza za 3 tygodnie, pracuje ze mna w ekipie (nalezy do innej firmy ale kooperujemy), jest wesolo.

    Ja wysiadam..

    1 komentarz

    To, co dzieje sie w mojej robocie, od czasu gdy szefowa musiala wrocic do Niemiec, przechodzi ludzkie pojecie. Syf, kila i mogila, wszyscy maja wszystko gdzies, a w smieciach laduja najbardziej potrzebne nam do pracy dokumenty. I kto sie tym najbardziej przejmuje ? Oczywiscie ze ja, bo ktoby inny. Po wczorajszej awanturze ktora zakonczyla sie moimi lzami zaczynam miec wyjebane na to, ze nikomu nawet sie nie chce palcem ruszyc w sprawie zalanego od tygodnia kibla w damskiej toalecie, ze nasze wystepy koncza sie tym ze nikt nic nie potrafi sensownego powiedziec przez mikrofon i wszyscy schodza ze sceny zanim zakonczy sie przjme prezentacja animatorow. Profesjonalizm ??

    Z rzeczy przyjemnych to podrywy imprezowe. Z informacji dobrych – dziekanka na semestr zdobyta. Informacje nieco ruchome – matka jest tu do 9 wrzesnia.


    • RSS