criminalist blog

    Twój nowy blog

    Takie kontrolne.

    Kapiel…

    2 komentarzy

    …oczyszcza umysl z problemow, cialo z ran.

    …uwielbiam zapach nagiego, czystego ciala…

    Zalamanie.

    1 komentarz

    Moj przyjaciel….wymiekl. Okazalo sie, ze to co tworzyl soba przez pare ladnych lat, padlo. Po prostu. Zrobily sie z niego kluchy. Droga ktora podashal zostala wybrana przez niego samego i jednak okazalo sie ze nie jest mu z nia dobrze. Nie chce jej zmienic. Bo taki jego los.
    Uwazam ze bzdura jest trzymanie sie czegos co wedlug nas powinno byc i juz. Bzdura. Jesli ktos nagle otwiera oczy i widzi, ze cos jest nie tak, powinien reagowac. Ale nie – bo po co. Tak najwyrazniej musi byc.

    Zmienilam sie. On to widzi. Ja po prostu stalam sie wredna zimna suka ktorej nie bawia te same rzeczy co kiedys. Nie wszyscy to zauwazyli. On tak. Za dobrze mnie zna.

    Nie mam w sobie za grosz kobiecosci. Co z tego ze mam pomalowane oczy i blyszczyk na ustach. Co z tego ze buty na obcasie. Moj charakter jest…Szkoda gadac.

    …ujawnic sie w calosci. Zero zatajenia. Nie moge. Przepraszam. Moze kiedys.

    Kto uwaza, ze mozna jeszcze ufac ludziom?

    Moje notki to czysty balagan. I za to je kocham, hehe.

    Wlasnie. Kocham. Kocham? Znowu? Nie wiem. Ile razy mozna wchodzic w ta sama rzeke? Ponoc tylko raz. Drugi sie juz nie wchodzi. O trzecim nie wspominajac.

    Trzy razy.

    Boje sie jak ja pierdole. I bede otwarcie bluzgac, bo to moj blog.

    Nie chce robic syfu. Ale po prostu cenzura nigdy nie byla moja mocna strona.

    Tych, ktorzy jeszcze mnie nie znaja, a nie osadzaja tak od razu.
    Spodziewam sie atakow. Kiedy? Nie wiem.
    Z czyjej strony? Tez nie wiem. Ta STRONA sprawila ze nie mam ukochanego bloga. Ze namieszano mi w moim ukladzie na Sieci.
    Nie bede pisac jasniej, bo sie nie da.
    Ale moze byc mrocznie.

    …ze ostatnie podejscie do bloga. Tak…na stale. Bo ile mozna.


    • RSS