criminalist blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z tagiem: kolobrzeg

    Zonk.

    Brak komentarzy

    Kołobrzeg był niesamowity. 900 osób w lokalu. Fantastyczna ekipa pracująca w klubie. Live act udany, otworzył mi kolejne drzwi do kolejnego lokalu :) I nawet mój producent przyjechał ! W celach czysto alkoholowych ale udało mi się na nim zrobić wrażenie, skakał jak dzieciak w momencie gdy dorzuciłam do improwizacji wokal z „That sound” Steave’a Lawrel’a. No i oczywiście premierowo ‚Coolness’ przed publiką w klubie które…Nie powiem :) Obiecałam, że nie powiem. Ale ciesze się jak dziecko ze swojego wymarzonego prezentu świątecznego więc można się domyślać, co się kroi. 

    Konsternacja tygodnia – pojawił się człowiek, któremu w poniedziałkowy poranek miał ochotę pojechać po mnie w te nadmorskie poimprezowe okolice. I takie dziewne uczucie, bo przez niego naprawdę wracam z drugiej strony lustra i aż mnie to przeraża. Bo jak nagle pojawia się to, co tak naprawdę było przez was wyczekiwane, ale jak już spada, to nie wiecie co z tym zrobić. Agi sugeruje, żebym nie zjebała. Tym bardziej, że to jest takie zwykłe, szczere, codzienne. Takie jak życie. 
    I Małolat w tym wszystkim stał się kotem z Chershire. Zainspirowała go do tego moja kontuzja na treningu. Tak tak, było tak pięknie, że zbyt prawdziwie. Łokieć nie wytrzymał ciężaru mojego ciała. 

    Miqro zaczął swojego seta moim wokalem w remixie Luccio B czyli Miqro & Maiqel – Pumpin Feeling (Luccio B mix), dostępne na www.myspace.com/lucciobetega, zatem chociaż tyle majorkańskiego słońca wdarło się na ten pechowy event. Deszcze zepsuł wszystko co można było zepsuć. Humor organizatorów, ich plany a także nastawienie uczestników imprezy. Dobrze, że nie wydałam 1000zł na to, żeby się tam pojawić.

    Gdzie ja nie mogę, mój głos może ;)

    Nie wiem co gorsze, to że w Kołobrzegu leje i MDT nie może odpalić swiateł w komplecie, to że Patterson dostał gorączki i nie zagrał i to, że jeszcze ktoś niby samoloty pomylił (uwierzę we wszystko ale nie w banał, że w momencie gdy bilety sprawdzane są na każdej bramce, koleś jest w stanie pomylić samoloty…), że Marco V dojechał z opóźnieniem i Eddie Halliwell zagrał za niego przez co go nie słuchałam, że Cez Are Kane grał w trakcie Sound Players i to w momencie kiedy szłam do pracy…

    …czy to, że moja kochana Nokia zpadła mi ze stołu na miękką gumowiastą podłogę w Mini Clubie, rozleciała się a po złożeniu przycisk on off nie odpowiadał (telefon ładuje się ale co z tego).

    Kupa.

    Generalnie to słucham Sunrise live w Planeta FM. Wczoraj sety były lipne. Dziś mega wypas.

    ***

    W pracy zmiany. Poza lalką Barbie z którą mieszkam (czemu otaczają mnie same dziwki które mają facetów w swoim kraju, a tu puszczają się z innymi ??) dostaliśmy Gabrysię ze Słowacji, wymiana za Elettrę, która ani mentalnie ani fizycznie do tej roboty się nie nadaje (sama sobie nadawała chore tempo pracy).a

    I jeszcze 3 miesiące i do domu ! Miesiąc i przyleci mama. I nie ma zmiłuj, odkładam kasę na konto PL i wydaje jak najmniej. Interesuje mnie teraz tylko Akwarium, może jakieś 2 kluby, Waterpark i koniec. No i naprawa telefonu. Bo Euro spada z drabinki dostatku i mogę się obudzić z ręką w nocniku.


    • RSS