criminalist blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z tagiem: wspomnienia

    Kiedyś na nazwę EVANGELION robiło mi się niedobrze. No, może poza faktem połączenia z ową nazwą dwóch numerów, które mi się bardzo podobały i z kumpelą z podstawówki, z którą jeden z owych numerów, bo intro do anime, odgrywałyśmy na fortepianie w auli na 4 ręce. Bo mowa o kultowym anime Neon Genesis Evengelion. Nie cierpiałam.

    Zassałam całą serię i w sumie nadal zastanawiam się nad jej fenomenem. Pisał ją psychol, to jest pewne. Zanim ją jednak napisał, przeczytał cały Stary i Nowy testamen milion razy, do tego dorzucił sobie Koran i jeszcze inne wynalazki. Najśmieszniej jednak patrzy się na daty realizacji wydarzeń w anime, to tak jakoś lecą od 2000 wzwyż aż do 2015.

    Niemniej jednak anime oglądam z zacięciem i ciekawością. Wątek psychologiczny mnie rozpierdala, bo jest prowadzony na kilkunastu płaszczyznach i momentami połapać się nie mogę, chyba Wiki będzie mi musiała pomóc. W każdym razie, jakoś jest. Następny na celowniku jest cały Tenchi Muyo, hue hue.

    ***

    Z dwojga złego nie wiem co gorsze, nie mieć w głowie nikogo czy mieć i nie móc mieć w rzeczywistości. Szlag mnie już trafia. Nie wiem, czy znanie daty powrotu do Polski pomoże mi w ogarnięciu czegokolwiek w tej kwestii. W sumie to chyba nadal boję się powrotu. Tak silnie jak silnie pragnę już wrócić.

    Ja chce na Wiatrak, do Swinoujscia, na nasza polska plaze. I pojade nad morze, chociaz nie wiem co, w marcu. Znad oceanu nad zwykle morze. Nie musi byc piekne i pachnace czy tez pieknieblekitne. Wbijam. Ma byc moje. Tak jak zawsze, od prawie 23 lat. Bo to tu, to nie moje.

    I chce isc na Waly Chrobrego. Popatrzec w wode. Pojechac na przystan. Isc do Parku Kasprowicza. Pojezdzic po miescie. Moim miescie.

    A w Poznaniu ? Na Malte. Do Kina. Do Terytorium. Na Cytadele. I w tramwaj i po calym miescie.

    Boze, jak ja chce do Polski.


    • RSS